piątek, 17 kwietnia 2015

Rozdział 1

    Była godzina 18.00 Amelka wstała i wyciągnęła z szafy dres do biegania i buty poszła do swojej łazienki i ubrała się. Związała włosy w koka i podniosła swój telefon i słuchawki z łóżka potem wybiegła spokoju tak aby nie obudzić pianego ojca. Pobiegła swoja stałą trasą gdy tak sobie biegła wyjęła swój telefon z kieszeń i słuchawki szukała sobie odpowiedniej muzyki do biegania.Nie pacząc pod nogi szła dalej aż tu nagle bam i leży upadła nie fortunnie i zwichneła kostkę. Gdy próbowała wstać znowu upadała wiec siedziała tam i wołała pomocy ale o tej porze nikt tam nie chodził nigdy nawet zwierzęta. Bynajmniej tak się jej wydawało.Nagle zobaczył ją jakiś młody chłopak którego nie znała musiał być tu nowy.Chłopak ten był bardzo ładny włosy miał koloru brązowego które były idealnie ułożone,oczy ma koloru brązowe w które mogła bym paczyć cały dzień,ubrany w szary dres w reku miał białego iphona.Gdy mnie zauważył podszedł do mnie i zapytał :
- Hej pomóc ci wstać ?
- Hej tak 
- Co się stało że tu tak siedzisz ?
- Szłam nie paczyłam pod nogi i się potchnąłam noga mnie boli chyba sobie ją zwichnełam 
- Ok to mam pomysł mam tu nie daleko auto zawiozę cię do lekarza a potem do twojego domu ok ?
- Nie mogę ja już jestem spóźniona 
- Ale musi to zobaczyć lekarz wiec nalegam 
- No ok rzeczywiście to chodzimy 
- Czy mogę wiedzieć jak masz na imię?
- Tak jestem Amelka a ty jak masz na imię ?
- Ja jestem Jasiek 
- Ok 
Jasiek pomógł wstać Amelce i poszli do jego auta.Jego auto było nie daleko wiec nie musieli długo iść.Janek otworzył mi drzwi do auta i zadzwonił ktoś do niego ale on nie odebrał potem dzwonił jeszcze raz znowu nie odebrał powiedziałam:
-Jasiu odbierz ja zaczekam 
- Ok wybacz ale to ważne 
-Ok 
Wyszedł z auta i zaczął gadać przez komórkę usłyszałam kawałek rozmowy brzmiała ona tak :
- Elo mordo wiem że miałem już być 20 min temu w domu i zwami gadać ale nie mogę teraz może potem 
- Elo mordeczko ok to ja powiem ekipie bo czeka na ciebie zemną ale co się stało ?
- Nic potem ci powiem teraz muszę lecieć 
- Ok Narka 
- Pa potem zadzwonię jak będę w domu 
Potem wrócił do auta i ruszyliśmy z lasu do lekarza było kawałek drogi.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
           * Oczami Jasia *
Dziewczyna miała jakoś 17-18 lat tak z tego co widziałem ale nw dokładnie.Amelka bo tak miała na imię. Miała jasno brązowe włosy i ciemno brązowe oczy  byłą ładna.Ale bardzo nieśmiała ale miła postanowiłem jej pomóc. Postanowiłem zawieść ją do lekarza ale jest uparta i nie chciała mnie słuchać.Ale przekonałem ją więc nie kojarzy mnie z yt to dla mnie lepiej.Bo powiedziała by mi wtedy tak ''Mówisz tak do każdej dziewczyny które mnie znają lub kojarzą''Ale tak nie jest kocham moje firanki i karnisze nie pomyślcie sobie że wole chłopaków bo wole dziewczyny ale kocham wszystkich moich fanów za to że są zemną i mnie wspierają zawsze mi pomagają nawet w tych trudnych chwilach i pocieszają mnie gdy jestem smutny i zawsze mogę na nich liczyć.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------                                                                                                                                                                

Dalszy ciąg jutro miłego dnia  kochani bajo <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz